Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2013

Nowe życie.....rzeczy

Spojrzenie przez pryzmat wielodzietnej rodziny na "posiadanie" rzeczy:

1. Ciężko zaliczyć nas do kręgu minimalistów po pierwszym spojrzeniu na ilość przedmiotów jakie mamy w naszym domu. Nie osiągniemy celu poniżej 100/osobę :-).
Ilość wynika z codziennego użytkowania przez każdego z nas. Mamy świadomość tego i staramy się rozsądnie nad tym panować. Jak? - bardzo często robimy przeglądy posiadanego "inwentarza" i rzeczy dostają nowe życie:

- ubrania - mieszkając jeszcze w Krakowie zanosiliśmy do Towarzystwa Brata Alberta (kilka oddziałów w Polsce), obecnie wysyłamy Polakom na Wschodzie (mamy taką możliwość), przekazujemy innym rodzinom (ubrania dzieci), są przeznaczone do noszenia np. na działce (łata na kolanie nie dyskwalifikuje przydatności ;-))

- zabawki,książki dziecięce - jeśli są niezniszczone trafiają do Szlachetnej Paczki, bądź jak wyżej.Przegląd zabawek jest robiony z dziećmi i to jest ich świadoma decyzja.

- przedmioty, które z założenia można wyrzucić np. ro…

Dobre życie - zaproszenie

Szukając tytułu na najbliższy cykl wpisów przypomniałem sobie książkę The Good Life Helen i Scotta Nearing, pionierów voluntary simplicity. Myślę, że o to chodzi: każdy z nas pragnie, aby jego życie było dobre, abyśmy czerpali z niego satysfakcję, spełnienie i radość.

Przed nami okres przedświątecznych przygotowań i same Święta Bożego Narodzenia. Adwent to czas oczekiwania na „przyjście” (z łac. „adventus”). Pytanie tylko na co czekamy? A może lepiej - czego oczekujemy? To dobry czas, aby zapytać siebie: czy moje życie jest dobre? Co zrobić, żeby było dobre? Czego mi brakuje? Albo czego w nim za dużo? Z czego powinno się składać?
Chciałbym przez najbliższe cztery tygodnie Adwentu razem z Żoną opowiedzieć Wam bliżej o naszej wędrówce do dobrego życia, w którym tak duże znaczenie ma jego prostota. Droga, na którą chciałbym Was zaprosić, będzie z jednej strony bardzo osobista, gdyż sprawy, które będziemy –ja i moja Żona- poruszali w kolejnych postach dotyczą naszych wyborów, tego, w jak…

Adwent w rodzinie

Okres przygotowania do Bożego Narodzenia to dla naszej rodziny czas wyjątkowy. Staramy się odłożyć na bok sprawy drugorzędne i przygotować się do dobrego przeżycia Świąt. Dlatego też Adwent (który rozpoczniemy już niedługo) obfituje w naszej rodzinie w zwyczaje i tradycje, które mają za zadanie pomóc nam w tym czasie oczekiwania. Poniżej przedstawię niektóre z nich:

Centralnym wydarzeniem dnia są poranne RORATY, a wiec specjalna msza, która rozpoczyna się przed świtem, przy zgaszonych światłach. Ważnym elementem rorat jest wspólne wędrowanie do kościoła z lampionami. LAMPIONY adwentowe można zrobić samemu – może to być ozdobiony kolorowymi papierami słoik lub metalowa puszka, w której szpikulcem możemy zrobić wzory np. w kształcie gwiazdek. Oczywiście są gotowe lampiony na niewielkie świeczki (tzw. herbaciane), a także wersje papierowe/elektryczne dla młodszych. Przygotowanie własnych lampionów na pewno może być dobrą zabawą!

Tipsy i tricki w życiu codziennym

Chciałbym razem z autorami bloga oraz czytelnikami stworzyć dopisywaną listę (w komentarzach) użytecznych tipsów i tricków, które pomagają nam w życiu codziennym na naszej drodze do prostoty, minimalizmu, szczęścia, wolności finansowej, niezależności itp (* niepotrzebne skreślić).
Mogą to być proste porady dotyczące spraw "przyziemnych" jak np. utrzymanie porządku w szafie  z butami. Czy też takie, które nam pomagają w naszym rozwoju duchowym np. mam roczny plan czytania Pisma Świętego.
Możemy tworzyć kategorie. Poniżej jeden przykład: Kategoria - zabawki: 1. Klocki Lego (szczególnie te małe) po rozpakowaniu trzymamy w torebkach strunowych posegregowane wg. kształtu, koloru bądź wielkości - zależy od zestawu. 

Zapraszam Was i liczę na kreatywność i pomysłowość. Każdy z nas ma jakieś swoje Know-How.

RowerPower cz.1

O jeżdżeniu rowerem można znaleźć wiele postów, można wiele również napisać. Spojrzenie z perspektywy naszej 6-osobowej rodziny:

1. Jeździmy dużo. Co to oznacza w praktyce:
-najstarszy syn codziennie do szkoły, w wyjątkowych sytuacjach na nogach bądź samochodem (jeśli jedziemy my również), chyba mogę się pochwalić - ma przejechane 500 km (od momentu zamontowania licznika). Uważam to za duże osiągnięcie, jeśli spojrzeć na to w jakim jest wieku i to, że "otoczenie szkolne" nie pomaga mu w tej pasji. Najlepszym potwierdzeniem jego zaangażowania niech będzie dołączone zdjęcie.
-przedszkolaki - córka na rowerku biegowym (BTW: polecamy jako najlepsza metoda nauki jazdy bez kółek pomocniczych), syn na normalnym - przesiadł się z biegowego
-najmłodsza córka - w foteliku
-ukochana małżonka - rower miejski. Do 31 X jeździła razem ze mną. Teraz, z racji zmiany sytuacji - samochód. Ale przy każdym wejściu do domu mówi "chcę rowerem, korki są straszne" :-)
- ja - zwykły rower miejsk…

Porządki w komputerze

Zawartość naszych komputerów i tego, co przechowujemy po serwerach na wirtualnych dyskach, przypomina poupychane szafy i piwnice.
Nawet jeżeli mamy dostatecznie dużo miejsca (do czasu) świadomość bałaganu, chociaż go nie widać, potrafi niekorzystnie wpływać na dobre samopoczucie.

Jak napisał jeden z Czytelników (w komentarzu do wpisu 25 rzeczy, których możesz się pozbyć już dzisiaj): Dobrze zacząć pozbywanie się przedmiotów od (zawartości) urządzeń elektronicznych - w szczególności komputera. Gdy pozbędziemy się nadmiaru kont, aplikacji, zdjęć itp., łatwiej będzie nadać tym urządzeniom bardzo konkretne funkcje - elektroniczne płatności, poczta i googlowanie w zupełności wystarczą. W ten sposób można zaoszczędzić sporo czasu i głupiego pytania " ale co ja właściwie robiłem przez te trzy godziny".

Komentarz wziąłem sobie do serca i postanowiłem zrobić generalne porządki w przestrzeni wirtualnej, za punkt wyjścia przyjmując zasadę "zero tolerancji dla gratów". …

Rezygnacja ze znamion kultury spożycia alkoholu

Pochodzę z górniczego miasta na Dolnym Śląsku, z okolic zasiedlonych po wojnie przez repatriantów z części kraju, która obecnie pozostaje poza naszymi granicami, czyli z dawnej wschodniej Polski. To jest mieszanka wybuchowa, jeśli chodzi o tzw. kulturę spożycia alkoholu. Na Kresach pije się przy każdej okazji, a nawet bez okazji, z kolei w typowo górniczej kulturze, wywodzącej się z Górnego Śląska, tak jak i na Wschodzie, pije się konkretnie... i dużo.

Jako ciekawostkę podam wam, że w tych realiach do alkoholu nie jest zaliczane piwo (piwo to rodzaj oranżady, napoju regeneracyjnego po pracy - alkohol to wino, wódka, spirytus, samogon). Tak to jest w mojej okolicy, która przez dekady miała statystycznie najwyższe spożycie alkoholu na głowę w Polsce.
Mimo, iż wychowałem się w domu typowych sportowców, gdzie alkohol był pijany naprawdę od święta, z dzieciństwa pamiętam obowiązkowe wyposażenie każdego domostwa w naszych okolicach - mianowicie tzw. barek - cześć meblościanki, a także i de…

Świadoma oszczędność

Z pojęciem świadomej oszczędności (conscious frugality) spotkałem się jakiś czas temu na blogu The Non-Consumer Advocate i od razu przypadło mi ono do gustu. Tak jak występuje nieumiarkowana konsumpcja, może pojawić się w nas nieumiarkowana oszczędność.
Czy nieoczekiwany wydatek przyprawia cię o skoki ciśnienia i zaburzenia nastroju?
Ułożony misternie budżet rozsypał się, a wraz z nim Twoje dobre samopoczucie?
Czy analizowanie cen i porównywanie produktów zanim włożysz je do koszyka zajmuje Ci tyle czasu, że jesteś na siebie zły, nie mogąc dokonać szybkiego wyboru?
Czy przedzierasz się na drugi koniec miasta, bo skusiła Cię promocja lub przecena?
Czy kupujesz więcej przy nadarzającej się okazji, czy też poprzestajesz na tym, ile zwykle kupujesz?

Nie chodzi wszak o to, by zamienić się w dusigrosza, ale o mądry sposób podchodzenia do pieniędzy. Oszczędność „świadoma” polega na znalezieniu zdrowej RÓWNOWAGI pomiędzy wydawaniem pieniędzy a ich oszczędzaniem, by nie doprowadzić się do skra…

Czas na zmiany

„Ludzie którzy tracą czas czekając,  aż zaistnieją najbardziej sprzyjające warunki nigdy nic nie osiągną… Najlepszy czas na działanie jest teraz!”
/Mark Fisher/

Cytat, który miał być na wpis o "działaniu". Jednak nie zawsze jest tak jak sobie zaplanujemy. 
"Dostałem" czas na działanie - na razie się z nim godzę i przyjmuję z pokorą. Od 5 dni mam nogę w gipsie
i próbuję to wszystko poukładać.

Spojrzenie na codzienność z innej perspektywy. 

p.s. na zdjęciu radosna twórczość syna na ojcowskim gipsie

8 kroków do satysfakcjonującego życia

Współczesnemu człowiekowi daleko do satysfakcjonującego życia. Nie potrafi osiągnąć prawdziwego szczęścia ani trwałego spełnienia. Zapomnieliśmy jak cieszyć się prostymi przyjemnościami, zatraciliśmy kontakt z samym sobą, innymi ludźmi i przyrodą.
Poświęcamy czas na pracę lub bierny odpoczynek, żyjemy w pośpiechu, w pogoni za sukcesem, w nadmiarze dóbr materialnych. Pragniemy życia pełniejszego, sensownego i wartościowego.

Aby mieć większe poczucie szczęścia i satysfakcji życiowej możemy podjąć określone kroki:

1. Wyrażaj swoją wdzięczność. Jednym ze sposobów może być prowadzenie „dziennika wdzięczności”, w którym zapisywać będziemy wydarzenia, za które jesteśmy szczególnie wdzięczni.
2. Praktykuj akty dobroci przy każdej nadarzającej się okazji. Może to być ustąpienie miejsca w autobusie, zaniesienie/ zrobienie zakupów starszej osobie. Te dobre uczynki spowodują lawinę pozytywnych efektów.
3. Pielęgnuj drobne życiowe przyjemności. Naucz się rozkoszować chwilą i zachowywać w pamięc…