Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2013

Pół żartem, pół serio. Vol. 3

Dla odmiany -zamiast słów- kolejna garść żartów rysunkowych odnalezionych w internecie...




Lista ulubionych zajęć we dwoje

Dzisiaj chcemy zaproponować wam w miarę proste ćwiczenie, którego autorem jest Magda.

Czy znasz swojego współmałżonka? Co naprawdę lubi robić razem z tobą lub w chwilach samotności? Czy w czasie wolnym woli słuchać muzyki czy wyjść na spacer? Czy w czasie wakacji większą radość sprawia mu zwiedzanie zabytków, kontakt z przyrodą czy może leżenie na hamaku? Czy są jakieś obowiązki domowe, które jedno z was lubi, podczas gdy dla drugiego są one żmudne i uciążliwe?
Może znasz odpowiedzi na te pytania, a może... tylko wydaje ci się, że je znasz. Czy po 5-10-15 latach wspólnego życia nie warto zaktualizować swojej wiedzy o tym, jakie mamy pasje, co sprawia nam przyjemność, a co nie robi na nas wrażenia lub jest tylko przykrym obowiązkiem? Czy nie warto zastosować tej wiedzy w praktyce w planowaniu wspólnego czasu lub przy dzieleniu się domowymi zadaniami?
Zapraszamy do odkrywania siebie i swojej „drugiej połowy”, jeśli lubicie takie ćwiczenia. Z własnego doświadczenia możemy za…

Finansowa nirwana

Pułapką utrwalającą nasze złe nawyki finansowe jest automatyzacja. Dzięki niej wydawanie pieniędzy ma być przede wszystkim wygodne. Im bardziej wygodna metoda płatności, tym więcej ludzi kończy na wydawaniu. Zakupy przez internet - bez stania w kolejce, z dostawą do domu. Klik... Kupione! Kiedyś czekało się dzień na realizację przelewu, dzisiaj wydajemy pieniądze "w czasie rzeczywistym".
Zakupy w sklepie. Zbliż kartę. Biiip. Kupione! Już bez konieczności wystukiwania pinu lub podpisywania się pod wydrukiem.
"Normalną" rzeczą jest posiadanie wielu rachunków w różnych bankach, kilku kart kredytowych, debetu lub pożyczki odnawialnej. Raty, abonamenty, opłaty i odsetki płacą się dzisiaj same. Korzystamy z bankowości internetowej, polecenia zapłaty, używamy kart, dzięki czemu z portfela "nic" nie ubywa.

Automatyzacja, synchronizacja, optymalizacja naszych finansów. Wszystko po to, aby było wygodniej, łatwiej, prościej... wydawać pieniądze. Coraz szybciej…

W drodze - podsumowanie

We wpisie W drodze dość tajemniczo i krótko napisałem o wyprawie z Synem. Dziś rozwinę temat. Prawdopodobnie niektórzy Czytelnicy domyślili się, cóż to było za wydarzenie. Byłem z najstarszym Synem na pieszej pielgrzymce. Nie będę pisał o aspektach religijnych i duchowych (były bardzo ważne), a jedynie o tym, jak ja to odbierałem od strony praktycznej i jakie miałem spostrzeżenia.

Dla mnie był to powrót po latach i oczywiście miałem obawy, czy dam radę - głównie fizycznie. Decyzję podjęliśmy wspólnie, rodzinnie, uwzględniając bardzo dużo aspektów (m.in. bezpieczeństwo Syna). Sam etap przygotowania dał mi po raz kolejny do myślenia, jak niewiele człowiek potrzebuje (rzeczy materialnych), aby podjąć jakieś wyzwanie. Spakowani do jednego plecaka z minimum rzeczy - tylko to, co potrzebne. Niby na co dzień używamy tylko tego, co potrzebne, ale uświadamiamy sobie, ile tego jest, gdy musimy wziąć tylko faktycznie to, co jest konieczne. Minimalizm w pięknym wydaniu :-). Niczego na…

Oddam i potrzebuję - o dobrej postawie wobec strumienia przedmiotów

Dwa słowa, które mogą zawrócić nieprzerwany strumień przedmiotów płynący od naszych domów do śmietników i -dalej- na wysypiska śmieci:

Oddam
Brakuje nam rytuałów pozbywania się rzeczy. Wentyl dobroczynności, w którym jest niewiele miejsca na pozbywanie się przedmiotów, nie wystarcza, aby odchudzić nasze przepełnione mieszkania, piwnice i strychy. Potrzeba większej gotowości do dzielenia się z innymi. Potrzebującym może być nie tylko ktoś dotknięty takim czy innym kataklizmem życiowym, lecz każdy, kto będzie w stanie wykorzystać tkwiący w niepotrzebnej nam rzeczy potencjał.
Przeszkodą w pozbywaniu się przedmiotów jest materialna wartość, jaką z nimi wiążemy. W końcu zamieniliśmy na nią kawałek swojego życia w postaci pieniędzy, które kiedyś na nie wydaliśmy. Chcielibyśmy odzyskać choćby część tej wartości, lecz jest to zwykle niemożliwe z powodu przeładowania sklepów nowymi produktami. Upychamy zatem nasze rzeczy w przechowalni (strychy, piwnice, szafy) zanim ostatecznie staną się grata…

Ochrona prywatności w internecie

Kolejny post dotyczący unikania reklam i ochrony naszej prywatności w internecie.
Wiemy już jak usunąć niechciane reklamy (kto nie wie, zapraszam tutaj), poznaliśmy jedną z alternatywnych wyszukiwarek bez reklam i śledzenia tożsamości (tutaj).

Dzisiejsze narzędzia internetowe umożliwiają zupełne inne podejście do wirtualnej przestrzeni. Nie musimy mieć już programów zainstalowanych na komputerze - możemy przechowywać dane i edytować je w chmurze. Korzyści takiego rozwiązania to:
- oszczędność czasu i pieniądzy związanych z koniecznością zakupu i instalacji oprogramowania
- możliwość szybkiego dostępu do naszych dokumentów, arkuszy, zdjęć
- możliwość dzielenia się zasobami i współpracy (choćby nad kolejnym postem na Bloggerze)
- brak obaw, że siądzie nam twardy dysk lub że zgubimy pendrive z owocami naszej pracy
- nie musimy tracić czasu na nieustanne porządkowanie plików na naszym komputerze, przenosić wszystkiego, gdy zmieniamy stary komputer na nowy

Podstawowy dylemat takiego rozw…

Zaczynaj z wizją końca

To kolejny wpis dotyczący 7 nawyków opracowanych przez Stephena R. Coveya. Jak pamiętamy pierwszy z nich mówił o stworzeniu przycisku przerwy. Drugi nawyk brzmi: Zaczynaj z wizją końca.

Wszystko powstaje dwa razy: najpierw w naszym umyśle, potem w rzeczywistości. Jeśli odpuścimy sobie pierwszy etap i naszym działaniom nie będzie towarzyszyła wizja, inni ludzie i sytuacje zaczną wyręczać nas w organizowaniu naszego życia.
Wyobraźmy sobie dwie scenki:
Wchodzisz na plac budowy i pytasz się robotników, co budują. Nie wiemy- odpowiada kierownik budowy. Zobaczymy, co nam wyjdzie. Może to będzie sklep, może kościół, a może biuro. Sądzimy, że jeśli włożymy w pracę cały nasz kunszt, to wyjdzie piękny budynek.
Przed startem samolotu wchodzimy do kokpitu i pytamy kapitana, dokąd lecimy. Jeszcze nie wiem - odpowiada kapitan - zobaczymy. Może do Nowego Jorku, a może do Dubaju. Złapiemy najsilniejszy prąd i polecimy tam, dokąd nas zaniesie.
Nieprawdopodobne? Wiadomo: najpierw architekt tworzy pr…

Minibwp – zwyczajne cieszenie się naturą

Zapraszam do lektury gościnnego wpisu Dariusza, który prowadzi ciekawy blog o tajemniczo brzmiącej nazwie minibwp. Co oznacza ten skrót dowiecie się poniżej.

Minimalistyczne, nieśpieszne bytowanie w przyrodzie (w skrócie minibwp) to moja pasja. Chociaż słowo pasja nie całkiem tu pasuje. Ja się tym nie pasjonuję, ja po prostu lubię to robić i robię. To nie modny dziś styl czy sposób na życie – takie określenia od razu niosą ze sobą jakąś sztuczność – to niezbywalny rys mojego życia i charakteru, coś, co robię od dziecka, zwyczajnie, ot tak. Nic w tym oryginalnego, tym bardziej nadzwyczajnego. Minibwp „uprawiają” miliardy istot na tej planecie od zarania dziejów. Nadzwyczajne jest to, że w dzisiejszych czasach takie proste sprawy stają czymś „nadzwyczajnym”, czymś „ekstra”, o czym pisze się artykuły czy blogi. Zapomnieliśmy, że proste życie na łonie przyrody samo w sobie jest przyjemne, dobre i piękne. Dawno temu sławił uroki takiego życia Epikur, ale kto dziś zawraca sobie głowę t…